środa, 28 grudnia 2011

miłości nie ma

Hej.
Dziekuje za wczorajsze wasze komentarze. Nie wystarczy napisac 'bedzie dobrze' bo to tak jakby jesc bułke z masłem bez masła. Nie napisalam wam wczoraj dlaczego tak się czuje. Poprostu ja się ciągle łudzę, że coś kiedyś się zdarzy. Męcze się z tym uczuciem już od pół roku, a on nieźle się bawi. Ja go poprostu kocham, za dużo się wydarzyło. Ostatni dzień był dla mnie wielkim ciosem. Muszę się wkońcu ogarnac. Idzie nowy rok więc chce życie zacząc od nowa, ale to nie oznacza że zapomne o tobie. Nie potrafie tego olac i zyc dalej jak inni. Jestem wrażliwa, martwię się o każdego, chocby o ciebie, płacze z byle powodu, udaje że jestem szczesliwa. I blagam nie piszcie ze bedzie dobrze bo mnie jeszcze bardziej rozpierdala.




usiadłam na łóżku i analizując każdy wers Piha zrozumiałam, że czegoś mi brakuje, poczułam dziwną pustkę i motyle w brzuchu, nie to nie chodziło o czekoladę, nie miałam na myśli przyjaciela ani dawnych czasów. to uczucie mnie przerażało z każdą chwilą pustka i bezradność wzrastała, zerwałam się z łóżka i poczułam chęć wyładowania emocji na czymś, uderzyłam ręką w szklany wazon, krew kapała na blade panele a ja usuwając się po ścianie zrozumiałam że to właśnie on jest powodem owego uczucia . 


31 komentarzy:

  1. to są właśnie faceci, mało który potrafi być kochany, wszyscy myślą tylko o jednym...
    zastanów się dobrze czy taki idiota jest warty twoich łez, może właśnie ten nadchodzący nowy rok pozwoli Ci zmienić coś w swoim życiu :* trzymaj się:*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem jak ci pomóc. pozostaje mi życzyć ci, aby udało ci się spełnić to postanowienie noworoczne i żeby 2012 był dale ciebie lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba w końcu ktoś mnie zrozumiał ..
    miałam tak samo, już się z tym pogodziłam, że on mnie nie będzie kochał, ale jak tylko widzę jego twarz to zaczynam świrować ..

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, ze z czasem się ułoży ;< czas leczy rany :*

    OdpowiedzUsuń
  5. też tak mam i wiem jak to jest czekać na coś co się nie wydarzy. Najlepszym lekarstwem jak dla mnie są przyjaciele!

    OdpowiedzUsuń
  6. przykro mi , ale w życiu raz na wozie raz pod wozem....

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przejmuj się, nie myśl o tym . Wkrótce może się ułoży , albo znajdziesz osobę ciebie wartą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy kiedyś (wcześniej czy później) przechodzi taki okres... z różnych powodów. Z miłości, z powodu problemów rodzinnych... Ważne jest żeby się nie poddawać. Moje słowa dla ciebie "nigdy się nie poddawaj, zawsze bądź twarda".

    OdpowiedzUsuń
  9. to minie...
    trzeba czasu na takie rzeczy
    główka do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję ci... Ale nie załamuj się, głowa do góry. Powiem ci , że ja także w 2012 planuję zacząć wszystko od nowa... ciekawe czy nam się uda? ^^
    aa i nie wchodź już na natek-diary.blogspot.com tylko na www.mcnatek.blogspot.com . zmieniłam nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli jednak nie jestem sama. ja również to samo przechodzę tylko nie piszę o tym i nikomu nie mówię...kryję to w sobie ale to cholernie boli kiedy patrzysz a on gada z inną laską,a kiedy ta go odrzuci ty go pocieszasz a on znowu coś musi odpierdolić czyli wrócić do tej samej laski znów...i tak się powtarza ;/
    mam nadzieję że nam się ułoży bo co dwie osoby to nie jedna prawda.? :)
    będziemy radzić sobie nawzajem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kobieta w takich sytuacjach zawsze popełnia błędy...właśnie tak jesteśmy stworzone...najpierw kiedy się zakochałyśmy mamy nadzieję że będzie jak najlepiej potem przychodzi moment nadziei na to że w związku się ułoży, jest ten związek niby wszystko pięknie...ale okazuje się inaczej.
    ty masz otwarto postawione karty...a ja.?!
    przyszłam do nowej szkoły...zobaczyłam chłopaka zakochałam sie pisałam z nim...niby fajnie ale ta szmata owinęła sobie go wokół palca a potem porzuciła...i kto go pocieszał.?! ja! nawet za to nie jest w stanie powiedzieć głupiego "cześć" w szkole...a potem pisze do niej czułe słówka.jestem pewna że znów go odtrąci ale ja go nie będę już więcej pocieszała.!

    OdpowiedzUsuń
  13. znam to uczucie...
    trzymaj się, życzę szczęśliwego nowego roku!
    boskie zdjęcie
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny blog :) Zapraszam do mnie
    www.buletproofheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ehm, też przez to przechodziłam, po jakimś czasie mi przeszło.. nie miałam odwagi pierwsza do niego zagadać. mówi się trudno, ale nadal jak go widzę na ulicy nie potrafię spojrzeć prosto w oczu, jednak jakaś część jego jeszcze tkwi we mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ` masz rację. zacznij wszystko od początku . :D heueheuh. ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie jest KONKURS ! :)
    Zapraszam serdecznie :

    http://nothingtoforce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. też tak miałam. w sumie to na poczatku nawet bylismy razem ale on odszedł do innej. wtedy go kochałam i chciałam żeby do mnie wrócił. Gdy ona go zostawiła ja go pocieszałam. Sama nawet nie wiem czemu. Powinnam go olać, przecież mnie skrzywdził, Potem pisaliśmy normalnie aż nagle on wyskoczył z tekstem ze mnie kocha. Nie bardzo mu w to uwierzyłam. Aż w końcu przyznałam że ja też. W pierwszy dzień świąt oznajmił mi że to nei on to pisał tylko jego koledzy i że to dla żartu. I wtedy go znienawidziłam, powyzywałam go. A teraz on znowu pisze że mnie kocha, ze przeprasza, że teraz to na prawdę. Ja już mu nei wierze. Nigdy mu nie uwierze. Zwyczajnie go olewam i każe mu "spierdalać" Bo miłości nie ma... I właściwie nie wiem po co ci to piszę ale ok.

    OdpowiedzUsuń
  19. JEŚLI CI Z NIM NIE WYSZŁO TO DLATEGO ŻE WSZECHŚWIAT WIE,ŻE ON NA CIEBIE NIE ZASŁUGUJE I CHRONI CIĘ ŻEBYŚ NIE BYŁA Z TAKIM DUPKIEM <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też tak u mnie jest...

    zuki-berlin.blogspot.com
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja myślę, że na takie uczucie nic nie da się poradzić, to po prostu trzeba przetrwać. :*

    OdpowiedzUsuń
  22. ok. w najbliższym czasie się postaram ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam nadzieje, ze mój nowy rok bedzie lepszy XD

    OdpowiedzUsuń
  24. Też miałam złamane serce. Siedziałam w wakacje, prawie cały tydzień w domu.Śleńczałam nad telefonem z nadzieją, że napiszę.
    Nie warto się łudzić, chłopaki są draniami i nic tego nie zmieni.
    Oni nie są warci łez. Uwież.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim zdaniem musisz przez to przebrnąć. Czas leczy rany! liczę na to :c


    ~ www.agatatkaczyk.blogspot.com ~

    OdpowiedzUsuń
  26. każdy przechodził ten okres :(
    ja też.. złamane serce boli.
    ale trzeba żyć dalej.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ankyl, chyba nie pod tą notką. : p

    Agata, współczuję. Wiem coś o tym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz :)